Dzisiejszy dzień jest Twój. Podaj Dalej!
żyję slow, bo jestem tego warta
Blog > Komentarze do wpisu

take it slow

Świetny kawałek. Usłyszałam go w Chilli Zet i jak rzadko, zapamiętałam wykonawcę. I się zakochałam.

 

Ostatnio wszyscy mi mówią, że jestem chyba zakochana. No nie mówię, że nie :-)

Uwielbiam ten stan. Jest kilka zapalników, które go wywołują i ostatnio uaktywniły się wszystkie, plus kilka nowych. No pięknie jest, po prostu. Siedzę i się uśmiecham. Prowadzę samochód i się uśmiecham do czerwonego światła, rozmawiam i się uśmiecham, tańczę i się uśmiecham. No pięknie jest :-)

 

PS. Kocham Malbork. Te zatrzymanie w czasie, ten klimat. Ten zamek. Wczoraj byłam tam tylko na chwilę i to służbowo, ale i tak zdążyłam chwycić to, co lubię. Fantastyczne miejsce. Niby nic, a jednak dużo. Gdzie jak gdzie, ale w Malborku lubię być chociaż raz do roku i przejść się po zamku. No ma w sobie to "coś", co ma też zamek np. w Rzucewie. Zakochałam się w nim chyba 2 lata temu spędzając tam ostatki. Czuć się jak Marysieńka - bezcenne ;)

Ja w ogóle kocham zabytki, stare miejsca, klimaty, kiedyś moim konikiem była archeologia, im coś jest starsze, tym lepiej. Kocham zapach takich miejsc. Stare kościółki, jakieś ruiny, budynki, zamczyska, stare drzewa, lasy, obrazy, książki, przedmioty, ale nie żeby je mieć, ja je lubię podziwiać. One pasują do odpowiednich klimatów. W nowoczesnych wnętrzach muszą być idealnie wkomponowane, inaczej tracą urok i stają się po prostu starymi przedmiotami. Kocham muzea. Mogę godzinami chodzić i się egzaltować. No cóż, każdy ma jakiegoś hopla. To jeden z moich.

PS. niestety jednak nic nie zmieni faktu, że postęp jest nieunikniony, wręcz konieczny, bo jak to ładnie zobrazował niedawno mój kolega z pracy w trakcie spaceru po Krakowie "Gdyby nie postęp, to w środku miasta mielibyśmy dziś wioskę rybacką". No nie da się ukryć. Ale i tak nostalgia lekka mnie ogarnia, gdy widzę znikające budynki, zastępowane przez nowoczesne budowle. Dzisiejszy Gdańsk nie ma już wiele wspólnego z tym, co pamiętam z dzieciństwa. Jestem z tym pogodzona. Dopóki nie wyburzają domu, w którym dorastałam, a w którym do dziś mieszka mój dziadek, jakoś to znoszę ;)  Przemijanie, zmiany, no muszą być. Ale i tak pięknie, że co lepsze się ostaje, jak zamek w Malborku, czy kościół Mariacki w Gdańsku czy katedra w Kolonii. Czy też klimatyczne staromiejskie uliczki w wielu miastach. No kocham to. 

To tak na marginesie mojego ogólnego stanu zakochania, bo co ja będę każdemu tłumaczyć, że jestem zakochana w życiu i siłą rozpędu wiele to tylko podsyca. No i znowu się uśmiecham. Oj tam :)

piątek, 06 kwietnia 2012, l.marzena
Tagi: slow life
NOWY ADRES BLOGA: http://slowlife-by-marzena.blogspot.com/

Polecane wpisy

Komentarze
2012/04/07 08:36:57
No to Alleluja i do przodu :)
-
2012/04/08 01:17:52
Nie inaczej ;-)
-
2013/01/23 16:39:51
Nie ma co się spieszyć. Gratuluję nowego bloga. Polecam ten sklep, zawsze można znaleźć coś ciekawego sklep numizmatyczny.
-
2014/07/09 16:19:26
Ja jak robie sobie dzionek pt. Take it slow to z reguły kupuję kosmetyki przez internet ;) Jakos trzeba przebulić pensje :)